Czy można poznać Warszawę inaczej niż przez szybę autokaru i obiektyw aparatu? Oczywiście! Klasy 4–8 wyruszyły na wyjątkową wycieczkę do stolicy, podczas której nie tylko zobaczyły, ale też powąchały, dotknęły, posmakowały, a nawet wypociły Warszawę!
Pierwszy przystanek – Olejkowa Szkoła. To nie była zwykła lekcja chemii czy biologii. To była aromatyczna podróż do świata zapachów, gdzie uczniowie stworzyli własne perfumy, poznali tajniki aromaterapii i przekonali się, że zapach lawendy potrafi uspokoić nawet najbardziej rozgadanych uczniów (prawie). Niektóre kompozycje zapachowe zyskały status broni masowego rażenia – ale cóż, nauka to też eksperymentowanie!




Po intensywnej sesji dla nosa i mózgu, przyszedł czas na coś dla ciała – lekcja WF-u w Hangarze 646! Trampoliny, ścianki wspinaczkowe, przeszkody – uczniowie mogli sprawdzić, kto tak naprawdę ma „sprężynę w nogach”, a kto po trzech skokach szukał już nauczyciela z wodą i czekoladą. Okazało się, że WF w Hangarze to nie przelewki – niektórzy do dziś nie mogą znaleźć swoich mięśni, które się po tej lekcji obudziły (i od razu poszły spać z powrotem).



Wycieczka była nie tylko świetną zabawą, ale też dowodem na to, że uczenie się przez zmysły to świetny sposób na poznawanie świata – zwłaszcza jeśli tym światem jest nasza stolica!


